• Wpisów:100
  • Średnio co: 24 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 23:15
  • Licznik odwiedzin:24 031 / 2518 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
 

 
Dziś miałam się całe popołudnie uczyć,no ale nie dałam rady !!!
pomógł mi w ty Olek i Junior no i MałaCzarna xD
wciągnęli mnie nad jezioro ...
jakby o te porze roku było tam coś ciekawego
no ale poszłam bo było to bardziej kuszące niż romans z zeszytem z niemieckiego...
nad jeziorem chłopaki wrzucili MałąCzarną do jeziora.
wiedziałam że którąś z nas wrzucą xD
dlatego trzymałam się w bezpiecznej odległości od tej brudnej,ciemnej głębiny
no i na moje szczęście padło na nią xD
MałaCzarna zrobiła bulwersa i zadzwoniła po G,żeby po nią przyjechał.Miałam jechać z nimi ale po tym jak się Olek i Junior zarzekli na życie że mnie do tego jeziora nie wrzucą zostałam z nimi
Jak siedzieliśmy na molo to Oluś wyznał mi że nie jest gotowy żeby zostać ojcem xD
hahahahahaha
okazało się że do Juniora nic jeszcze nie dotarło z żadnej strony o dziecku...właściwie dzieciach więc zaczęliśmy go wrabiać że to tak na poważnie Olek jest najprawdopodobniej ojcem ale że on nie jest pewny czy to jego dziecko bo się upił i nie pamięta do końca czy spał z Tuśką czy nie
hahaahahahahaha
A on najpierw zakrztusił się colą więc Olek żeby się nam Juniorek nie udusił walnął go w plecy.Było to nie spodziewane więc Juniorowi wyskoczył kubek z ręki i jego cola wylądowała na mojej bluzie
Z ust Juniora posypały się pytania po czym
idiota uwierzył i zrobił serie min:
niedowierzanie
politowanie
zdziwienie
załamanie
szok

hahahahahahaha
musieliśmy się ostro trzymać żeby nie wybuchnąć śmiechem xD
inaczej nasz trud byłby na nic

ale najlepsze było to że Junior nie mógł sb przetłumaczyć dlaczego akurat z nią xD
hahahahahahahahaha


Potem obeszliśmy całe jezioro wkoło i stwierdziliśmy że idziemy do domu bo się ściemnia xD
po drodze zgłodnieliśmy więc poleźliśmy jeszcze do sklepu i kupiliśmy 2 paczki chipsów,3 czekolady i 2 duże zielone pysie
jak wracaliśmy drogą przez las to zaszliśmy do naszego miejsca żeby to w spokoju skonsumować XD
ale okazało się że to nie za dobry pomysł bo wszystkich rozbolał brzuch
po 20 minutach od zjedzenia Junior zasnął,ja klęłam na moją głupotę a Olek stwierdził że zaraz puści pawia i gdzieś polazł w las
no i nie wracał i nie wracał więc poszłam go szukać,bo się zmartwiłam...
ale nie mogłam go naleźć więc wysłałam mu esa. Na szczęście odpisał że żyje.Robiło się ciemno więc pomyślałam że pójdę do domu bo mi ojciec będzie gadał że znów po nocy chodzę.Polazłam jeszcze sprawdzić czy nie ukradli Juniora albo czy mu dzieciaka nie podrzucili ale wszystko było w porządku.
No i poszłam do domu licząc na to że Olek odstawi Juniora do domu.Miałam napisać do niego esa że idę ale bateria mi się rozładowała.Olek pomyślał to samo co ja i też poszedł do domu.Napisał mi esa żebyśmy się z Juniorem też zbierali ale mi telefon zdechł...
Więc Junior został sam w tym lesie i jak się obudził to już było ciemno i nie miał pojęcia gdzie jest
zaczął iść w las i dopiero po 10 minutach uświadomił sb co robił i z kim
zadzwonił do kogoś że nie wie gdzie jest xD
hahahahahaha
do mnie zadzwoniła Tuśka że idą go szukać xD
no to poszłam z nimi...
Szukaliśmy go ja,Tuśka,Olek,G i MałaCzarna....
i nie mogliśmy go znaleźć.Po pół godzinie do nas zadzwonił.Okazało się że znalazł się po 2 stronie lasu.
Rozpoznał gdzie jest bo wyszedł na szosę i zobaczył kościół.G powiedział mu że po niego przyjedzie bo się znów zgubi.hahahahahahahaha
o jaaaaaaaa
potem z kolei my nie wiedzieliśmy dokładnie w którym miejscu jesteśmy ale ja razem z MałąCzarną zaczęłyśmy wyprowadzać intuicyjnie resztę xD
G znudzony naszym ślamazarnym tempem wyprzedził nas.Zapomniałam biedaka uprzedzić że jak już będzie wychodził na drogę to przed nią jest jeszcze rów z bajorkiem
G oczywiście poleciał na łeb ;p
no i miał błotnistą kąpiel xD
hahahahahaha w drodze powrotnej nabijaliśmy się z niego że troszeczkę cuchnie.G zrobił bulwersa i powiedział że ma w dupie taką ''nieodpowiedzialną bandę gówniarzy'' i nie chciał pojechać po Juniora.
No to Olek zajebał mu samochód i sam po niego pojechał
nie ma prawka ale mu to najwyraźniej wcale nie przeszkadzało ;p
a ja sb poszłam bo nie chciałam patrzeć jak G wytłacza krew z Olka za ten samochód
  • awatar MówMiDobrze ;***: yyyy....szkoda :(
  • awatar Gość: hahahahahaha.... jak poszłaś była brecha :D G chciał pobić Olka :p buhahahahaha ale do niczego nie doszło :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Przepraszam że mnie nie było
ale zmieniłam adres bloga na brylancikowaaa.pinger.pl
ale wróciłam
tamten blog też będę prowadzić ale tamten będzie bardziej opisowy a ten w formie pamiętnika